7May/100
Przystanek
Franek czekał na autobus. Mieszkał na wsi i jechał do dużego miasta. Rzadko tędy jeździły autobusy. Franek siedział na przystanku sam. Do czasu. Potem na przystanek przyszła Marysia, która bardzo się podobała Frankowi. Franek pocałował ją, bo zawsze chciał to zrobić. Okazało się, że Franek też podoba się Marysi. Dlatego postanowili to jakoś uczcić. Marysia opuściła nieco spódnicę i koronkowe stringi, a Franek włożył swojego twardego fiuta w jej ciasną i coraz bardziej mokrą szparkę. Zaczął ją rżnąc bez opamiętania. Nikt tego nie widział, ale przystanek niemalże się rozsypał od tak ostrego seksu.